Wiem, wiem. Boisz się popełniać błędy. Nie bój się. Błędy się opłacają. Człowieku, kiedy byłem młodszy, rzucałem moją ignorancję ludziom w twarz. Tłukli mnie bez litości. Ale z czasem, gdy doszedłem już do czterdziestki, mój tępy instrument stał się wyostrzoną szpadą. Jeśli będziesz ukrywał swą ignorancję, nikt cię nie uderzy i nigdy niczego się nie nauczysz.
Ray Bradbury

poniedziałek, 18 lutego 2013

O schowku



Obawiam się że zapał zapałem, a moje myśli i tak błądzą teraz zbyt daleko. A gdyby ten meteoryt, który wylądował w ognistej kuli gdzieś na Syberii, przyniósł ze sobą jakieś nowe życie? Albo minerał o właściwościach niespotykanych na Ziemi wcześniej?


W skład ekipy oczywiście musieli wejść naukowcy. Porucznik Krasnousow była wściekła. Uważała, że w pierwszym spotkaniu powinno brać udział tylko wojsko. Dopiero, gdy odpowiednio przeszkolona jednostka militarna dokona rozpoznania i zabezpieczenia terenu, można zacząć rozważać wpuszczenie na miejsce naukowców.

Psia mać!, warknęła w myślach, patrząc na wlokących się z trudem w ogonie przedstawicieli świata nauki.

- Drabczik! – zawołała w stronę postawnego sierżanta. – Ruszaj na tyły, zamykasz!


Całkiem niezły początek. Może i można by było coś z tego wykrzesać. Pomyśli się. Może jutro.


Dziś się pójdzie spać zapewne za późno, a jutro się nastawi budzik, choć nie trzeba nigdzie wychodzić. Nie trzeba bo się jest bezrobotną na własne życzenie. Praca która miała być, nie będzie. Komunikacja od początku kulała i w końcu się okazało, że i ja i PEP mówimy o czym innym. Rozstanie w atmosferze wzajemnego zrozumienia przebiegło sprawnie. I to nie jest ironia, ani sarkazm. Po prostu nie byłyśmy dla siebie stworzone.


Wysprzątałam dziś nie tykane od dobrego miesiąca mieszkanie. Potrzebne mi było poczucie, że robię coś ponad siedzenie przed laptopem. Właściwie nie wiem dlaczego było mi potrzebne. Może mam wyrzuty sumienia, że zachciało mi się marzyć o zmianach i co ważniejsze podejmować próbę ich dokonania? Nie wiem. Doprawdy. Czy wszystko trzeba jakoś tłumaczyć?


W osiemdziesięcioletniej butelce po niemieckim piwie sterczy sobie w sufit pojedynczy goździk w kolorze biskupiej purpury. Majestatyczny taki. Lubię goździkowe listki. Rozłożone na boki jak ramiona w geście, który dla mnie oznacza mniej więcej tyle, co ale że co? I tak pięć razy powtórzone w przypadku tego akurat mojego goździka. Ale, że co? Że nie znalazłaś roboty w dwa i pół tygodnia po zakończeniu poprzedniej? Że co? Że nie kończysz wcale Kropli? Że co? Że masz poczucie, iż MUSISZ a tak tego nienawidzisz? Że co? Że się boisz, tego co przyniesie przyszłość? Że co? Że dorosłość gniecie?


Banał. I tyle. A chciałoby się wyjątkowości. Choć cienia. W cieniu można się ukryć. Z cienia można obserwować ostrożnie. Cień potrafi otulić. Miękko, łagodnie. Cień sprzymierzeniec, przed wrogami ukryje. Nawet jeśli się ich nie ma, dobrze mieć pewność schowka. Wchodzisz do niego i świat o tobie zapomina. Co z oczu to i z serca, mówią.

7 komentarzy:

  1. Cień,można się w nim zatracić,nie potrafiąc z niego wyjść

    OdpowiedzUsuń
  2. leżałem sobie ja w cieniu, na pewnym miłym wzniesieniu, dopóki nas nie ujrzało... Słońce w zenicie na szczycie :)))nasumi

    OdpowiedzUsuń
  3. A jeżeli ten cień, to jest właśnie cząstka obcej cywilizacji, przyniesiona przez meteoryt? Lepiej w tym cieniu się nie chować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zatracić się w cieniu obcej cywilizacji? To przemawia do mej wyobraźni...
    Wtedy chyba unikałabym Słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież Lubisz słońce ,ono daje Ci siłę ...........a cień to tylko złudzenie schronienia ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Znasz, mnie tak dobrze, Anonimie? Stały czytelnik? Przyjaciel z reala? Nie wiem, z kim dyskutuję, a to mnie jakoś smuci.
    Czasem potrzeba zejść ze Słońca. Złudnie zniknąć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam i..... nie znam, przyjaciel dla przyjaciół , stały czytelnik,fan ,obserwator ,optymista ,zawsze anonimowy,choć nie dla wszystkich ,nieszkodliwy,towarzyski,znajomy nie tylko z widzenia ;)szanujący poglądy innych choć nie zawsze się z nimi zgadzam .Spotkamy się w niedługim czasie, powiem Ci wtedy ''wyjdź z cienia '' albo po prostu Dobrze Was znowu zobaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń