Wiem, wiem. Boisz się popełniać błędy. Nie bój się. Błędy się opłacają. Człowieku, kiedy byłem młodszy, rzucałem moją ignorancję ludziom w twarz. Tłukli mnie bez litości. Ale z czasem, gdy doszedłem już do czterdziestki, mój tępy instrument stał się wyostrzoną szpadą. Jeśli będziesz ukrywał swą ignorancję, nikt cię nie uderzy i nigdy niczego się nie nauczysz.
Ray Bradbury

poniedziałek, 25 marca 2013

O tym, że mam nowy obiektyw ;)

Kręcą się zębatki w sercu czasu. A ja tkwię w miejscu. Tak bardzo, bardzo się rozleniwiłam. Choć wstaję wcześnie, nie nie śpię wcale do południa, nie tonę w krainie snów, gdzie ktoś podaje mi płaszcz z najbardziej naturalnym uśmiechem dobrze wychowanego dżentelmena. Nie nakrywam się kołdrą w odpowiedzi na ewentualne słoneczne promienie, ani kocie upomnienia, wymierzane miękką łapką. Wstaję i myślę. Dziś będzie dzień. Ten dzień, gdy zrobię WSZYSTKO. Tylko nie wiem, czym jest wszystko... I w efekcie nie robię nic.

Ale nie poprzestawajmy na narzekaniach. Wszak po ponad dwóch miesiącach skończyłam czytać książkę pana Wegnera "Niebo ze stali". Matko, jaki totalny wstyd...  Ale przecież trzy dni w tygodniu pracuję, to mnie na pewno usprawiedliwia... A i dostałam propozycję pracy od września, którą przyjęłam, a teraz wszystko w rękach kuratorium. Choć nie wiem, czy to mądre się tu chwalić, bo jak się ostatnio pochwaliłam to pracowałam raptem dwa tygodnie...

Uch dość. 

O czym innym:

Zdjęć narobiłam. To tak. Bo się uparłam, że gdzieś tę cholerną opieszałą wiosnę dopadnę. Ja rozumiem, że jak nie ma wierzby pod oknem, bo ją ktoś uciachał prawie przy korzeniu jak dla mnie w ramach PIELĘGNACJI, to wiosna nie ma gdzie rozpocząć corocznej nieśmiałej prezentacji. Ale przecież są inne wierzby...  










1 komentarz:

  1. Bo nie ma co oczekiwać abyśmy to my coś zrobili ze wstającym dniem. Trzeba się poddać i płynąć, niech ten dzień coś zrobi dla nas.
    Pierwszym objawem wiosny są muchy na szybie. Nie trzeba z domu wychodzić, żeby im fotkę strzelić.

    OdpowiedzUsuń