Wiem, wiem. Boisz się popełniać błędy. Nie bój się. Błędy się opłacają. Człowieku, kiedy byłem młodszy, rzucałem moją ignorancję ludziom w twarz. Tłukli mnie bez litości. Ale z czasem, gdy doszedłem już do czterdziestki, mój tępy instrument stał się wyostrzoną szpadą. Jeśli będziesz ukrywał swą ignorancję, nikt cię nie uderzy i nigdy niczego się nie nauczysz.
Ray Bradbury

czwartek, 25 lipca 2013

Chwalimy Siem!

Na początek - ja wiem, wiem dobrze, że miał być tygodnik. Nie jest, bo jestem leniem? Bo czas się nie chce rozszerzyć? Czytam, piszę, prasuję, gotuję obiady, dzieci uczę patrzeć. Znaczy życie się toczy. 
Jednak całe lenistwo nie może mnie powstrzymać od pochwalenia się - pamiętacie, jak kiedyś pisałam o Szopie? No to sobie zrobiliśmy kolekcjonerską wersję drukowaną... Póki co trzech tomów, bo czwarty się pisze. Nie było to proste. Walka z chronologią, amatorska redakcja, zmierzająca głównie do osiągnięcia jak największej spójności postaci i wątków, własnoręczna korekta, profesjonalny skład, dokonany ręką jednej z autorek, okładki stworzone przez sympatyka. Zarwane czerwcowe noce, drżące ręce i poczucie, że nie ustrzegliśmy się tak wielu błędów (przyznać się muszę - "redagowałam" drugi tom i błędów w nim co nie miara... nie, nie ortografów na szczęście... mam nadzieję przynajmniej ;) ) a do tego duma. Bo tak. Mamy Szopę drukiem! I wypiję za to! c[_]!!!

Wypiję, bo i w tym momencie patrzę na półkę w mojej bibliotece i nie mogę się opędzić od tego dziwnego uczucia nierzeczywistości...





Dokonaliśmy tego wspólnie - czternaście osób z Forum Literackiego Craiis. Piszemy od 17 grudnia 2012 roku. Bywały dni, gdy w wątku pojawiało się kilkanaście postów. Teraz mamy coś w rodzaju sezonu ogórkowego, choć to zła nazwa - ot są wakacje i rozpełznięci po świecie, zagarnięci przez realne życie, zbieramy siły by dokończyć historię. Czy tom czwarty będzie ostatni? Nie wiem.

Tu i teraz pragnę podziękować współtwórcom: Agnieszce Zerce, Alicji Tempłowicz, Hannie Banaś, Jakubowi Jakubowskiemu, Joannie Askutji, Karolowi Chmurze, Karolinie Firlej, Katarzynie Lengowskiej, Katarzynie Wolak, Lidii Tyczyńskiej, Magdalenie Owczarek, Natalii Kościńskiej oraz Pauli Mackiewicz. No i naszemu największemu fanowi - Sebastianowi Rosikowi, który obdarzył Szopy swym talentem tworząc okładki.

Oto jak zachęcamy do czytania:
Sukces ma wielu ojców.
Książka, którą trzymasz w ręce, ma czternastu autorów.
Unikalny eksperyment forum literackiego Craiis bawi się ideą zbiorowej twórczości. Proste założenie – klasyczny pomysł reinterpretowany na czternaście różnych sposobów – zaowocowało wielowątkową, spójną i barwną powieścią o niepowtarzalnej formule. Żywiołowa literacka inicjatywa zrealizowana od początku do końca przez samych autorów.
Czternaście różnych wizji świata, czternaście pomysłów na fabułę, czternaście stylów. Szopa jest jak pudełko czekoladek: każdy znajdzie coś dla siebie.

8 komentarzy:

  1. Wciąż jestem zakochana w tej czerwieni drugiego tomu <3 Absolutnie i bezwzględnie. I ja też bardzo, bardzo dziękuję wszystkim - to był kawał dobrej roboty i mogę jedynie żałować, że nie znalazłam więcej czasu, żeby skończyć korekty (w pierwszym tomie znalazłam wczoraj "wszytsko" *wchodzi do torby*, parę literówek i kilka szalonych przecinków), ale trudno, może kiedyś ;) W końcu tempo było zabójcze, prawda? A zatem kufelek! c[] ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. :D
    Powiem tak - gdyby tam nie było ani jednego "wszytsko", to by czegoś brakowało... pieczęci, tajemnego znaku, potwierdzenia, że to NASZE ;)
    Tempo i owszem było zabójcze, ale było warto!
    c[]!

    OdpowiedzUsuń
  3. Raz jeszcze gratki :) Jak już wspominałam, szata graficzna bardzo mię się podoba, choć jak teraz popatrzyłam na grzbiety, chyba bym dała nieco więcej światła tytułowi w tym białym pasku... Żeby litery nie stykały się z tymi częściami tła innego koloru. A może mnie moja dyrekcja wypaczyła? I tak wygląda zacnie, szczególnie kilka tomów obok siebie.
    Myślałam, że to już ukończone o.O Coś mi się widzi, że Wy tej historii nigdy nie skończycie. :P

    Ale kufelek i tak się należy c[]!! :D Och, nawet jeśli jest kupa błędów i wogle, to frajda z czegoś takiego SWOJEGO na półce jest niesamowita. Wewnętrzny Grafoman ma zaciesz jak diabli :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Idea była taka, że miały się stykać, ino wyszło takie ni w pięć ni w dziewięć ::) Szczególnie że CS skopało grzbiet pierwszego tomu (tylko jedna partia jest ok, pozostałe dwie z błędem widocznym na fotkach Siem).


    Proponuję zamieścić jaką fotkę porównawczą, żeby było widać skalę zjawiska :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki, Froo za kufelek! c[]!! I co prawda, to prawda, Wewnętrzny Grafoman coraz to każe zerkać i klaszcze w łapki z uciechy.

    hevs, jak podeślesz zdjęcie dobrego grzbietu, to ja chętnie zamieszczę - to pewnie partia Aish, jest prawidłowa, jeśli mnie przeczucie nie myli?

    OdpowiedzUsuń
  6. a gdzie to te Shopy stoją? :)nasumi

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie być w takiej grupie osób, które lubią robić to samo. wtedy można coś wspólnie stworzyć, nie można się lenić, bo inni dopingują i nastrajają pozytywną, twórczą energią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nasumi: Szopy stoją na półkach swych twórców jedynie póki co - taki mini nakład :D:D:D

    Dunajcowy: Masz świętą rację. To jest bardzo dobre wpaść w taki kompot ;)

    OdpowiedzUsuń