Wiem, wiem. Boisz się popełniać błędy. Nie bój się. Błędy się opłacają. Człowieku, kiedy byłem młodszy, rzucałem moją ignorancję ludziom w twarz. Tłukli mnie bez litości. Ale z czasem, gdy doszedłem już do czterdziestki, mój tępy instrument stał się wyostrzoną szpadą. Jeśli będziesz ukrywał swą ignorancję, nikt cię nie uderzy i nigdy niczego się nie nauczysz.
Ray Bradbury

poniedziałek, 28 października 2013

Przedstawiam kapitan Jollienesse Rożnowski

Zwaną na ogół Panią Kapitan bądź po prostu Nes, przez tych, co mają odwagę mówić jej po imieniu.
Pani kapitan dowodzi pirackim parowcem rzecznym o wdzięcznej i znaczącej nazwie M. Z. Niezatapialna. Rabuje bogatych głównie dla własnego zysku, choć przyznaję zdarza się jej zabawić w Robin Hooda. (Tylko nie powtarzajcie takich plotek, bo się zwyczajnie na mnie pogniewa i nie opowie historii do końca).
Poznajemy ją w czasie, gdy władze mają jej już powyżej uszu i za punkt honoru stawiają sobie jej schwytanie i zatopienie pordzewiałego paskudztwa, którym szwenda się po rzekach, jeziorach i wzdłuż poszarpanej linii brzegowej mocno mokrego kontynentu. 
Oczywiście pościgiem dowodzi przystojny kapitan straży przybrzeżnej, bo jakżeby inaczej. 
Zatopić Niezatapialną, czyli jak po raz kolejny zrobić romansidło, z czegoś co miało ambicje być opowieścią przygodową, to tytuł mojego NaNo ;D

A to Nes:


Nes stała się faktem dzięki Frzee. Jak kocham Fręę. Bardzo. I czuję, że złożyła na moje barki ogromną odpowiedzialność! Jak się dostało taką Nes, to trzeba teraz stanąć na wysokości zadania i przez te trzydzieści dni jej nie zepsuć.
Poproszę o kciuki!

10 komentarzy:

  1. I historia i Pani Kapitan - pierwsza klasa *_*
    Aż zazdrość pokazuje swoje paskudne oblicze i muszę ją patać po głowie dmuchanym młotkiem ;p

    Trzymam kciuki za Niezatapialną, Siem c[]!

    OdpowiedzUsuń
  2. O, ona ma imię! :D No popatrz, nie miałam pojęcia ^^
    Ekhm... Naprawdę bardzo się cieszę, że się podoba. ;) Dopiero zaczynam swoją przygodę z fanartami, więc wiesz... to bardzo budujące. ^^ Nie mogę się doczekać gotowego NaNo! c[]!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nyaaaa <3 piraci, pływanie. Czuję się zaintrygowana :D Kcem już NaNo! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. @Aish! Kujam i się aby mocno nie pataj, zazdrość potrafi być konstruktywna!

    @Fraa! No ma... znaczy miała Nes, odkąd zapytałaś jak wygląda tak z grubsza, a potem (jakby dziś rano) w Nagłym Przebłysku Zwodniczego Wena dostała swoje pełne imię... (i nie, WCALE nie pod wpływem tego Jolly Rogera na płaszczu ;) )

    @Marsz! Ja też, ja też! I jak ja się jaram tym pływaniem <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna, teraz już tym bardziej chcę przeczytać Twoją powieść! Ech zostałam mocno w tyle z wymyślaniem swoich postaci i fabuły :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, u mnie wszystko jest takie z grubsza ;) Na 50k nie starczy i muszę zaufać Wenowi, a biedny, acz przystojny kapitan straży przybrzeżnej nie ma nawet imienia :( Nikt nie ma poza Nes...

      Usuń
  6. Ojej, ojej! ^_^ Ja kcem to przeczytać! Super ciekawy opis i już zazdraszczam lekkiej formy. A do tego rysunek Fryy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Lekkiej... cóż... Nie wiem, czy to wszystko tak właśnie wyjdzie. ZOBACZYMY ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gogle na kapeluszu i niezwykły pistolet to wskazówka, że mamy do czynienia ze Steampunkiem ;). Witam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj!
    ;D
    Mamy mieć do czynienia ze Steampunkiem, prawda! Zobaczymy na ile uda mi się wejść w klimat, tak by nie było sztucznie, a żeby było go czuć delikatnie w tle.
    Chyba właśnie weszłam w nową fazę jarania się o.O
    c[_]!

    OdpowiedzUsuń