Wiem, wiem. Boisz się popełniać błędy. Nie bój się. Błędy się opłacają. Człowieku, kiedy byłem młodszy, rzucałem moją ignorancję ludziom w twarz. Tłukli mnie bez litości. Ale z czasem, gdy doszedłem już do czterdziestki, mój tępy instrument stał się wyostrzoną szpadą. Jeśli będziesz ukrywał swą ignorancję, nikt cię nie uderzy i nigdy niczego się nie nauczysz.
Ray Bradbury

środa, 4 grudnia 2013

Wróciłam...? NIE CHCĘ!


To tak byś wiedział Czytelniku, przy czym słowa te do Ciebie tworzę, z otchłani nicości przyzywam ;)

A jest mi tak rzewnie, jak rzewna jest ta tarantella. Albowiem skończyło się NaNoWriMo. I to aż cztery dni temu. Nie pisałam nic do tej pory, albowiem żałoba nie pozwalała słów składać. Wspólne jaranie, popychanie, kopanie, wspólne wyciąganie z dołów tych, którzy w doły podstępnie wykopane przez życie wpadli. Wspólne tworzenie. Wojna z Łotyszami, przegrana z honorem, wygrana moralnie, bo ziemniaki da się hodować na pustyni. Wymiana fragmentów i błysków. Ach! Jak ja chcę przeczytać to, co napisali Ci wszyscy ludzie, żyjący przez trzydzieści dni w światach, widzianych tylko przez nich. Już nawet zaczęłam...

<macha łapką w stronę Kawiarki Zafraapowanej i szczerzy zęby>

Ach! Jak ja chcę skończyć moją opowieść! Opowiadać zaczęłam i za nic nie wypada zostawić bohaterów bez opieki! Za nic! Nes grająca twardzielkę i Feliks pełen głupiego honoru nie poradzą sobie beze mnie! A z nimi dziewczyny z Niezatapialnej i mieszkańcy Prato. Może tylko Edward dałby sobie radę i Gusstaf, bo lata nad ich głowami przeszły ozdabiając je siwizną, a wiadomo doświadczenie jest bezcenne. 

Ach, bredzę troszkę. 
A tak poważnie to mi żal i już myślą uciekam do następnego listopada <3

Piszmy, piszmy!


PS. Wyzwania!

Z 22. listopada:
PL: Prowadź swój pług przez kości umarłych Olgi Tokarczuk
ENG: And then there were none Agathy Christie (PL: I nie było już nikogo)

Grupki atakujących przemykały między drzewami i Nes mogła zobaczyć, że są to dziwacznie uzbrojeni robotnicy, a pomiędzy nimi kobiety w szerokich spódnicach i chyba nawet – co wydało jej się straszne – kilkoro dzieci. Dotarł do niej rozcieńczony odległością zapach dymu, a dźwięki przybrały na sile. Ktoś zaczął śpiewać, a inni do niego dołączyli. Nes znała tę pieśń, więc mimo odległości była w stanie wychwycić słowa refrenu: I nie będzie już nikogo, kto poprowadzi pług przez nasze martwe kości, nie będzie nikogo, kto prawa do nich będzie mógł rościć.

I z 29. listopada:
[o tym myślałam, że nie wpasuje mi się w klimat, a dało mi prolog <3 i w ten sposób powstały sówy, od których zacznie Czytelnik przygodę z moim NaNo]

Woda dla słoni (Water For Elephants)
The Night Circus

Że też one miały zdrowie do tych wszystkich cyrkowych sztuczek! Zwłaszcza cholerną nocą…
v’Ankara ziewnął rozdzierająco po czym przeciągnął się tak, że zatrzeszczały wszystkie stawy. Od zawsze był zdania, że noc służy do spania, a czasem też do innych przyjemności, ale na pewno nie służy do tego, by się wspinać z nożem w zębach po oślizgłych, zimnych burtach statków, nawet jeśli ich ładownie wypełniały kamienie Wschodniego Pasma.
Zgodnie z tą filozofią, mimo nalegań rodziny, a zwłaszcza spragnionego prestiżu ojca, nigdy nie wstąpił do Szkoły Czarnych Wojowników-Duchów. Przypłacił to koniecznością wyprowadzki, gdy oskarżenia przelatujące nad jego głową zaczęły mu zbytnio doskwierać i zniszczonym kręgosłupem, który praktycznie zarżnął nosząc wodę do rytualnych kąpieli wiernych z boskim pośrednikiem. Boski pośrednik miał trąbę, dwoje wielkich uszu i często zadzierał ogon. v’Ankara nie widział w nim nic boskiego.

PS2:
Bo jakoś tak wiosną zapytam, czy ktoś chce to dostać do ręki w formie książki, wydanej z okładką i w ogóle za pieniądze ;) Jeśli ktoś będzie chciał - zamówię na CreateSpace. Egzemplarze autorskie są zdaje się tańsze ;)


5 komentarzy:

  1. No to teraz powrót do rzeczywistości, święta i... pisanie dalej? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak bardzo chcę to skończyć do 15 grudnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo chcę, żebyś to skończyła do 15 grudnia!

      Usuń
  3. chciałbym wstąpić do Szkoły Czarnych Wojowników- Duchów. To chyba nie ta bajka, ale może akurat Nes w tej szkole też będzie???

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie, nie będzie, nie ten kontynent ;)
    Przykro mi...

    OdpowiedzUsuń