Wiem, wiem. Boisz się popełniać błędy. Nie bój się. Błędy się opłacają. Człowieku, kiedy byłem młodszy, rzucałem moją ignorancję ludziom w twarz. Tłukli mnie bez litości. Ale z czasem, gdy doszedłem już do czterdziestki, mój tępy instrument stał się wyostrzoną szpadą. Jeśli będziesz ukrywał swą ignorancję, nikt cię nie uderzy i nigdy niczego się nie nauczysz.
Ray Bradbury

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Żyję! Plan wyzwań na piękny rok 2014

Serio. Żyję.

Po pierwsze to skończyłam. "Zatopić Niezatapialną" jest zamkniętą... powieścią...? No zamknięte jest i tyle. Skończyłam prawie tak jak zakładałam - 15 grudnia. Prawie, bo mnie zmęczenie (nazwijmy to tak) pokonało i ostatnie trzysta słów, pisałam o poranku 16 grudnia, drżąca i z dziwnym poczuciem porażki, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Teraz snuję sobie marzenia. Bo mi wolno.

Wkroczyłam w rok 2014 po tym jak dwadzieścia dwie godziny podróżowaliśmy z Londynu do Gliwic. Bo fantazję mieliśmy się nie zatrzymywać i pędzić na wprost mgieł mgielnych z muzyką na ustach otwartych szeroko. Byle do domu, byle nie zasnąć, byle trwać. Wkroczyłam z wizją wielkich zmian, bo wciąż jak widać szukam swojego miejsca i planu na życie. Wkroczyłam z wizją, acz bez konkretnego planu, a potem się okazało, że to rok wyzwań będzie.

Najpierw wyzwanie czytelnicze. Sobie je podczas świętowania długiego Nowego Roku ustaliliśmy będąc pod wpływem różnego rodzaju emocyj i lista wygląda tak:

STYCZEŃ: ponieważ już trwa, po prostu kończymy to, co akurat mamy zaczęte, czyli u mnie: Patrick O’Brian – Dowódca „Sophie” i kilka innych (jak zwykle czytam na raz parę pozycji...)
LUTY: Leopold Tyrmand – Zły
MARZEC: Kiriłł Jeśkow – Ostatni Władca Pierścienia
KWIECIEŃ: Mark Twain – Książę i Żebrak
MAJ: Howard Pyle – Wesołe przygody Robin Hooda
CZERWIEC: Tomasz Pacyński – Sherwood
LIPIEC: Juliusz Verne – Podróż do środka Ziemi
SIERPIEŃ: Edgar Burroughs – Księżniczka Marsa
WRZESIEŃ: Alfred Szklarski – Tomek w Krainie Kangurów
PAŹDZIERNIK: Joseph Heller – Paragraf 22
LISTOPAD: Bruce Bethke – Zderzenie czołowe
GRUDZIEŃ: Karol Borchardt – Znaczy Kapitan

 Do tego dochodzi Roger Zelazny - Dziewięciu Książąt Amberu i Neil Gaiman - Koralina, jako moje osobiste.

Zamierzam uczciwie zdawać relację z przebiegu wyzwania, a nawet tworzyć coś jakby recenzje...? Spróbuję!

Drugie jest jeszcze ciekawsze... Nazywa się szumnie: 2014 rokiem kończenia tekstów. Jak ja się dałam na to namówić? 

[tu Wasza droga pseudo-blogerka zanosi się histerycznym śmiechem]

Mam tych tekstów dziesięć. Są różnej długości, są w różnym stadium tworzenia. Są nawet takie napisane w całości, a wymagające jedynie [JEDYNIE! - kolejna porcja śmiechu] redakcji. Jest jeden do napisania od nowa, liczący sobie bagatela 55k słów. Jest kilka istniejących głównie w mojej głowie, a posiadających w realu jakieś trzy - cztery strony póki co. W sumie... ech... w sumie... Może takiego kopa wspólnego działania właśnie potrzebuję?

Zatem:

STYCZEŃ: Zorza - napisać prawie całe, mam pomysł na całość.
LUTY: w drodze do Edenu i Małomiasteczkowy romans na pięć aktów w tym jeden odwrócony - obydwa do redakcji i drobnych zmian (nazwijmy to kosmetyką).
MARZEC: Zatopić Niezatapialną - NaNo 2013 - redakcja (dopiski to są ponad wszelkie kolejności i harmonogramy, bo to NIEZATAPIALNA).
KWIECIEŃ: Opiekunka - napisać (czytaj: wymyślić) zakończenie.
MAJ i CZERWIEC: Smocza Kropla - NaNo 2012 - napisać od nowa, wedle nowej ulepszonej koncepcji.
LIPIEC: Rękawiczki - poważna redakcja, wiele poprawek, włącznie z bohaterami i ich motywacjami.
SIERPIEŃ: Coś bez tytułu - wymyślić tytuł, usztywnić koncepcję, na bazie pierwszych trzech stron stworzyć resztę.
WRZESIEŃ: Oszukać grawitację - przemyśleć, wykorzystać koncept istniejący, opracować zakończenie, napisać... jakieś 3/4? 5/6? 8/9?
PAŹDZIERNIK: Przygody niewiarygodnej Pike - dopiski, wyrzutki, poprawki, zmiany stylistyczne, wielka redakcja.
LISTOPAD: NaNo 2014! Co ja będę pisać??? Tak trudno, trudno się zdecydować!
GRUDZIEŃ: Zapewne - dokończyć NaNo ;)

Jest grubo. Jest ambitnie. Najwyżej przejdę pod tą wysoko zawieszoną poprzeczką! Dzięki za podpowiedź Marszo! 

Z tego wyzwania też będę zdawała szczegółowy raport. Będę miała motywację do tworzenia notatek! O!





4 komentarze:

  1. Cóż, to w takim razie tylko - powodzenia i jaram się i czekam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że żyjesz i czekam na efekty pracy c[]!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za wsparcie. Po to powstała ta notka, by je pozbierać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wsparcie mogę rozdawać garściami, Siem! :)

    OdpowiedzUsuń