Wiem, wiem. Boisz się popełniać błędy. Nie bój się. Błędy się opłacają. Człowieku, kiedy byłem młodszy, rzucałem moją ignorancję ludziom w twarz. Tłukli mnie bez litości. Ale z czasem, gdy doszedłem już do czterdziestki, mój tępy instrument stał się wyostrzoną szpadą. Jeśli będziesz ukrywał swą ignorancję, nikt cię nie uderzy i nigdy niczego się nie nauczysz.
Ray Bradbury

wtorek, 18 lutego 2014

O tym, że w lutym walczę, czyli a jak tam Wyzwanie Pisaniowe 2014?

Dzień dobry!

Dziś pragnę się pochwalić :)

Otóż w moim planie doprowadzania tekstów do szczęśliwego końca na luty stoją dwie pozycje - "Małomiasteczkowy Romans" i "w drodze do Edenu". Obydwa pisałam w okresie od lipca do końca października zeszłego roku. Na zmianę, równolegle, w zgodzie z uczuciami na dany dzień. Prace nad Romansem są praktycznie na finiszu. Na takim, że sama więcej już nic z nim nie zrobię, chyba że za kolejne trzy miesiące zacznę dostrzegać następne brakujące lub nadmiarowe przecinki. To jest tekst w takim stanie, w jakim bez wstydu posłałabym go w jakieś miejsce, w jakie się posyła teksty, kiedy chce się, żeby ktoś je przeczytał.

Wczoraj rozpoczęłam prace edytorskie nad drugim planowanym na luty tekstem. Tutaj pracy jest więcej. Planuję drobne dopiski i ujednolicenie stylu. Póki co pierwsza część wydała mi się zbyt szczekająca, za dużo krótkich urwanych zdań, do których miałam wtedy dziwną miłość. Może tym właśnie odróżniałam Eden od Romansu w swojej głowie? W jednym krótko, ostro, w drugim poetycko i z nadmiarem opisów każdej najdrobniejszej czynności. Oba są moje, a wydają mi się różne, choć mam wrażenie, że w obydwu da się mnie rozpoznać.


PS. 
Czytam "Złego" - lutowe wyzwanie czytelnicze i mnie zachwyca. Czytam też drugą część "Przybysza", bo mam dodatkowe wyzwanie - przeczytać w tym roku wszystkie pożyczone książki. Trzymajcie kciuki, bo jest ich zdaje się więcej niż 12 ;)

3 komentarze:

  1. Podziwiam edytorski zapał <3

    OdpowiedzUsuń
  2. "[...] bo mam dodatkowe wyzwanie - przeczytać w tym roku wszystkie pożyczone książki. "
    O, to znaczy, że moje "Bezzmienna" i "Bezgrzeszna" też się załapią? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, Kass :D O nich też myślę ;) Wyłożyłam sobie na osobną półeczkę wszystkie, które są nie moje i zabieram się za nie kolejno!

      Usuń