Wiem, wiem. Boisz się popełniać błędy. Nie bój się. Błędy się opłacają. Człowieku, kiedy byłem młodszy, rzucałem moją ignorancję ludziom w twarz. Tłukli mnie bez litości. Ale z czasem, gdy doszedłem już do czterdziestki, mój tępy instrument stał się wyostrzoną szpadą. Jeśli będziesz ukrywał swą ignorancję, nikt cię nie uderzy i nigdy niczego się nie nauczysz.
Ray Bradbury

sobota, 31 października 2015

W listopadzie zamknięte, czyli NaNoWriMo 2015

Tak. Czas zamknąć kramik na miesiąc. Ten obrazek mówi sam za siebie. Czwarty raz podejmuję wyzwanie. Kiedyś trzeba przegrać, nie? ;) W tym roku bardzo długo mi się wydawało, że jednak odpuszczę. To, że od jakiegoś czasu prawie nie piszę o pisaniu, to nie przypadek. Postanowiłam być dzielna i nie jojczeć publicznie, więc tematu pisania nie podejmowałam. Gdzieś tam początkiem lata dopadła mnie druga fala kryzysu, który tak naprawdę rozpoczął się rok temu właśnie w listopadzie i tak sobie nade mną wisi. Pomysły nadgryzione straszą pojedynczymi kartkami. "Nieuniknione" zapadło w letarg, a we mnie kotłują się wyrzuty sumienia. 

Byłam więc właściwie pewna, że nie chcę brać udziału w NaNoWriMo, że nie ma sensu zrzucać sobie na barki obowiązku, który im bardziej zaniedbany, tym bardziej będzie przykry. Tylko, że najwyraźniej moje zdanie wcale się nie liczy. Mózg, nikogo nie pytając o pozwolenie, zwyczajnie rozpoczął październikowe odliczanie do listopada. Jestem mu wdzięczna, że pozwolił mi choć wybrać temat i tak go sobie we dwoje po cichu obracamy w głowie od miesiąca. O czym będę pisać? Jakiś czas temu popełniłam tekst zatytułowany "Podróżnik" do świata Abraxis wymyślonego przez grupę Altersteam. Projekt od początku nie miał się urwać po tym krótkim wstępie i uznałam, iż NaNo będzie świetnym momentem do poukładania wymieszanych i płynnych wizji (moich i Nivelisa twórcy LARPa na potrzeby którego istnieje Abraxis) w pierwszy draft powieści. Płynne i wymieszane wizje obracają się wokół złego kapitana planety, porzuconego miasta, po którym wciąż wędrują jakimś cudem działające maszyny konserwujące i oczywiście zupełnie przypadkowej drużyny poszukiwaczy skarbów. Będą statki z żaglami słonecznymi, magia natury, mrok, pazerność, odwaga, halucynacje, rozszczepianie rzeczywistości, wybraniec, zdrada, honor i co jeszcze przyjdzie mi do głowy. Miłość. Zapewne. Troszkę miłości, bo przecież to ja. Siem. No chyba że nie...

Brzmi jakbym była słabo przygotowana do wyzwania, przyznaję. Może tak brzmieć, bo za wszelką cenę starałam się z premedytacją o tym nie myśleć. To trochę jak zaklinanie rzeczywistości żadnych spisanych planów, żadnych konspektów, żadnych linii czasowych. Tylko fakt, że znam bohaterów, wiem, skąd startują i wiem, gdzie się mają znaleźć. 

Pierwsze NaNo pisałam praktycznie z marszu. Wiedziałam dokładnie tyle, ile napisałam powyżej. Siadając do pisania 1 listopada 2012 znałam imiona bohaterów, wiedziałam kim są i z jakiego punktu startują, wiedziałam, co łączy moje światy. Pisanie było trudne: pierwszy raz porwałam się na dłuższy tekst i to od razu w trybie hard, ale byłam zawzięta, nie spałam, piłam mnóstwo kawy, przypalałam obiady i napisałam. "Smocza kropla" ma w pełni zamkniętą fabułę i spory potencjał. Potrzeba jej porządnej redakcji i przyjdzie dzień, gdy się doczeka. 

Drugie NaNo to była bajka. Siadając do pisania 1 listopada 2013 roku znałam imiona bohaterów i wiedziałam, że załoga "Niezatapialnej" to trzynaście osób i tylko jedna z nich jest płci męskiej. Znałam trzy miejsca, które miały się stać kamieniami milowymi fabuły. Łudziłam się co do zakończenia. Pisało się wspaniale. Leciałam cały czas na szczycie fali, NaNoWyzwania pchały mnie do przodu szybciej i tak bardzo gładko. Czułam się wszechmocna. "Zatopić Niezatapialną" dostało swój czas na odleżenie, dostało dwie gruntowne redakcje autorskie i czeka na swoją chwilę. 

Trzecie NaNo było jak cios szpadlem. Dostałam prosto w łeb, a potem jeszcze poprawiono po nieśmiało wyhodowanych w ciągu roku skrzydełkach. Siadając do pisania 1 listopada 2014 roku miałam tablicę korkową zapełnioną notatkami, rozpracowane wszystkie wątki i szczegółowe założenia co do powiązania nowego tekstu z "Niezatapialną". "Powstrzymać nieuniknione" istnieje w plikach w mniej więcej czterdziestu procentach i są to procenty do gruntownej poprawki. Całe od pierwszej litery wstępu do ostatniej kropki istnieje w mojej głowie. Wiem, że kiedyś je napiszę. Jak tylko przestanę myśleć, że musi wyjść spod moich palców perfekcyjne i od razu gotowe do czytania przez kogokolwiek poza mną. Jak tylko przestanę poprawiać w kółko każde zdanie, jak tylko przestanę myśleć, że nie mogę się nigdzie pomylić. Wiem, że je napiszę, ale go nie napisałam wtedy, w trakcie NaNo. 

I właśnie dlatego, wierząc w tajemne prawidłowości rządzące moim mózgiem w trakcie procesu pisania, nie czyniłam szczegółowych planów, nie robiłam notatek. Na tablicy korkowej nad biurkiem zawisło zdjęcie Andy'ego Weira (to ten gość, co napisał "Marsjanina") i poniższy obrazek: 



I jeszcze rozpisane przez Nivelisa organizacje działające na planecie. Żebym o nich czasem nie zapomniała ;) 

A teraz to ja już sobie pójdę. Pooglądam Star Treka. Jabłka zetrę na szarlotkę. Przeczytam parę stron "Moving Pictures". Będę jeszcze przez parę godzin udawała, że wszystko jest pod kontrolą. 

Co do bloga po prawej powiesiłam licznik. Zobaczymy który kolorek przeważy. Oprócz licznika stworzyłam też nową stronę. Nazwałam ją Grafomańskim Gabinecikiem NaNo 2015. Postaram się tam wrzucać fajki, jak w zeszłym roku, jeśli takowe będą. Nie podejrzewam, żebym jakoś mocno udzielała się na głównym blogu. Na pewno nie będę czytać, bo niby kiedy, jak życie wcale nie chce zostawić mnie w spokoju na te głupie 30 dni w roku. A przecież ja mam do napisania 50 tysięcy s(ł)ów...

Także, ten, tego, do zobaczenia w grudniu :D i pomyślcie o mnie czasem ciepło ;)



5 komentarzy:

  1. Weszło ci NaNo w krew :P Trzymam kciuki, że 2015 będzie rokiem, kiedy wiatr znów zawieje w żagle! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. To jest silniejsze ode mnie :D

      Usuń
    2. Podoba mi się takie podejście w sumie. Go with the flow :D

      Usuń