Wiem, wiem. Boisz się popełniać błędy. Nie bój się. Błędy się opłacają. Człowieku, kiedy byłem młodszy, rzucałem moją ignorancję ludziom w twarz. Tłukli mnie bez litości. Ale z czasem, gdy doszedłem już do czterdziestki, mój tępy instrument stał się wyostrzoną szpadą. Jeśli będziesz ukrywał swą ignorancję, nikt cię nie uderzy i nigdy niczego się nie nauczysz.
Ray Bradbury

wtorek, 4 lipca 2017

Konkurs! Konkurs!

Ponieważ regularne pisanie na blogu mnie ostatnio przerasta i czynienie sobie samej obietnic poprawy, a także kar wszelakich przestało działać, wpadłam na genialny pomysł zastępczy i postanowiłam zorganizować konkurs, co ma na celu oczywiście podkręcenie licznika wejść bez konieczności intensywnego wynurzania się.

W konkursie do wygrania dwa zestawy książek, których okładki widać obok, czyli oczywiście „Zatopić «Niezatapialną»” (z dowolną dedykacją, a dla odważnych nawet rysunkiem wykonanym osobiście moją nieudolną ręką) z „Zabawą w Boga”, antologią sekcji literackiej Śląskiego Klubu Fantastyki (której jestem dumnym członkiem). W zbiorze pośród dwunastu tekstów sekcyjnych i dwóch gościnnych znajduje się mój „Chirurg”, opowieść porównana przez Beatę Mróz z „Powiało Chłodem” do „Znachora”. OK. Może nieco upraszczam, ale jak to brzmi!

W jaki sposób można wygrać?

Jakiś czas temu na blogu pojawił się pełen zachwytu wpis o tym, jak wizytowałam Muzeum Żeglugi Dunajskiej i podziwiałam statek, który uznałam za inspirację wyglądu M/Z Niezatapialnej. W galerii zdjęć (dokładnie tu) można zauważyć, że na jego burcie widnieją dwie nazwy.

Książki trafią do dwóch pierwszych osób, które wyślą do mnie maila [siemomysla(at)gmail.com] z odpowiedzą na pytanie dlaczego dwie? Skąd się wzięły?

Podpowiem, że wspomniany wpis zawiera wskazówki w postaci sznureczków do różnych źródeł, które służą wszelkimi informacjami. 

Mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie i poświęcicie chwilę czasu na szperanie, czytanie i maila. Czekam wytrwale i do skutku.


PS. Z konwentowej beczki: w sobotę 8 lipca wybieram się do Częstochowy na Medalikon, będę opowiadać o rozlicznych sposobach wykorzystania steampunku w literaturze. Do zobaczenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz