Wiem, wiem. Boisz się popełniać błędy. Nie bój się. Błędy się opłacają. Człowieku, kiedy byłem młodszy, rzucałem moją ignorancję ludziom w twarz. Tłukli mnie bez litości. Ale z czasem, gdy doszedłem już do czterdziestki, mój tępy instrument stał się wyostrzoną szpadą. Jeśli będziesz ukrywał swą ignorancję, nikt cię nie uderzy i nigdy niczego się nie nauczysz.
Ray Bradbury

środa, 9 sierpnia 2017

Siem sprawozdawczo: co w letniej trawie piszczy

źródło
Najgłośniej i najbardziej radośnie piszczy Siem, bo kolejny jej tekst doczeka się ilustracji wykonanej własną ręką Igora Myszkiewicza. Innymi słowy atak inspiracji, którego doznałam, spacerując w zeszłym roku po Zielonej Górze, przyniósł opowiadanie, które zostało docenione przez jury Fantazji Zielonogórskich. Biuro podróży znajdzie się w siódmym tomie pokonkursowej antologii. Dodatkowo cieszy obecność w tomie opowiadań Kruffachi i Lillchen, bo wiadomo, nie ma to jak doborowe towarzystwo. Premiera Antologii tradycyjnie podczas Bachanaliów Fantastycznych, na których zamierzam się pojawić. Wcześniej jednak pojawię się w Lublinie, w którym nie byłam już tak dawno, że wstyd, wziąwszy pod uwagę, że oboje moi rodzice pochodzą z lubelskich wsi. W Lublinie bowiem odbędzie się tegoroczny Polcon, a ja wygłoszę na nim przetrenowaną w Częstochowie podczas Medalikonu pogadankę o literaturze steampunkowej. Mały przegląd tego, co można znaleźć na rynku wraz z próbą wyjaśnienia, co – oczywiście moim zdaniem – łączy tak różne pozycje jak Ektenia Emila Strzeszewskiego i seria Protektorat Parasola Gail Carriger. Bardzo liczę na to, że wywiąże się jakaś dyskusja, choć to niby nie panel. A jeśli o panelach, to wezmę udział w panelu Sekcji Literackiej ŚKF, który można streścić w być może oklepanym: „skąd, autorko/autorze czerpiesz pomysły”, ale zapewniam, że „Logrus” szykuje pod tym hasłem coś ciekawszego. Liczę też na spotkania twarzą w twarz z wirtualnymi do tej pory znajomymi i zwyczajnie czekam niecierpliwie.

Wszelkie szczegóły, co do terminów i miejsc, gdzie będzie mnie można namierzyć, oczywiście znajdą się na fejsbukowym fanpejdżu. Tak, to jest zachęta do lajkowania ;)

Natomiast pomiędzy Polconem a Bachanaliami zamierzam się wakacjować z Monszem. Jeszcze nie wiemy dokładnie gdzie. Plany są co najmniej dwa i to totalnie różne. Rozstrzygać będziemy w ostatniej chwili, bo czemu nie. A potem będę się chwalić fociami. Cokolwiek by na nich nie było.

No i nie mogę też pominąć Steampunk Pikniku, który odbędzie się w niedzielne popołudnie 17 września w Parku Tradycji w Siemianowicach Śląskich. Pośród rozlicznych atrakcji będę tam ja. Jako autorka. Będzie można posłuchać fragmentów „Niezatapialnej” i zadać mi krępujące pytania. Jeśli prowadzący pozwoli oczywiście. Jak tylko będą znane jakieś konkrety co do programu – oczywiście dam znać.

Z innych spraw – w połowie sierpnia w Esensji pojawi się moje opowiadanie Kiedy gwiazdy się na niebie... z cudownymi ilustracjami, których autorki chcą pozostać anonimowe, ale ja chcę, żeby świat wiedział, że je kocham <3  Z jeszcze innych mam fazę na czytanie. Zwykle stanowi ona pas startowy do pisania, a mam co pisać, bo potrzeba mi co najmniej dwóch w porywach do trzech opowiadań i ukończenia powieści do 11 grudnia. Kciuki, czułe słowa zachęty i kopy mile widziane.  

Na koniec zaś pochwalę się ekspresją swą podczas prelekcji na tegorocznym Medalikonie, który zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie jako impreza, a do tego z miejsca został obdarzony sentymentem, bo się przekonałam dobitnie, że gadanie do ludzi o tym, co lubię sprawia mi taką frajdę, że zapominam się stresować i nawet potrafię wyrwać się z dzikiej rzeki dygresji od czasu do czasu. Chętnie się jeszcze do Częstochowy wybiorę, jak tylko wymyślę, o czym jeszcze mogłabym opowiadać:)

sesja foto: Anneke








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz